Reklama

Niedziela Rzeszowska

Chrześcijanin na maksa

Niedziela rzeszowska 30/2021, str. VI

Pamięć o wyjątkowym studencie KUL trwa

Irena Markowicz

Pamięć o wyjątkowym studencie KUL trwa

O Jacku Krawczyku, który zmarł w 25 roku życia i był wrażliwy na wskazania wiary i na ludzką biedę mówi o. prof. Andrzej Derdziuk, franciszkanin.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Irena Markowicz: Jacek, kiedy przeniósł się do Lublina i rozpoczął studia, rozwinął też skrzydła. To co robił na małą skalę w rodzinnych stronach, tam nabrało intensywności, stanowczości.

O. prof. Andrzej Derdziuk: Jacek Krawczyk podjął studia z teologii na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim w 1985 r. Już samo to wydarzenie było dla niego znakiem czasu, ale też znakiem łaski. Trzeba bowiem powiedzieć, że Jacek nie zamierzał studiować teologii dla świeckich i rozważał albo pójście do seminarium duchownego w Przemyślu, albo też jakąś karierę świecką. Ale ponieważ marzył o tym, by być chrześcijaninem „na maksa”, jak napisał w liście do rodziców, to zrobił taki zakład z Panem Bogiem, że jeśli zda ten egzamin na KUL, to pójdzie na teologię, jeśli nie, to pójdzie do seminarium diecezjalnego w Przemyślu. Dość słabo poszedł mu egzamin z historii Kościoła, ale jego dalsze wypracowanie wypadło rewelacyjnie. Kiedy sprawdzał je ks. prof. Janusz Nagórny, zachwycił się tym tekstem. Potem, kiedy pytał go z teologii moralnej, podwyższył mu ocenę i tak Jacek został studentem teologii. Kiedy przyjechał do Lublina chciał pomagać potrzebującym, miał ogromny zapał. Pierwszą rzeczą było zorganizowanie koła studentów, którzy chodzili do szpitala dziecięcego, gdzie wtedy nie wpuszczano rodziców na oddziały. Dzieci czuły się samotne, płakały. Jacek chodził je pocieszać. Z tej grupy chętnych studentów szeregi się wykruszały, ale Jacek był wierny. Odkrył też, że obok zainteresowania teologią czuje powołanie do zawodu lekarza. W tamtym czasie, aby dostać się na Akademię Medyczną w Lublinie, trzeba było mieć tzw. punkty, zdobywane m.in. przez pracę w pogotowiu, albo jakiejś placówce leczniczej. Dlatego podjął w Rzeszowie praktykę w pogotowiu, najpierw jako wolontariusz, a potem jako sanitariusz i tu Jacek dał się poznać jako ktoś niezwykły w swojej wrażliwości, delikatności, trosce o chorych. Pomagał też ludziom biednym. Miał bardzo odważne metody pozyskiwania środków dla nich. To był chłopak bezkompromisowy. Troszczył się też o osoby uzależnione, wyciągał ludzi z melin, był w tym wytrwały. Inną formą było też animowanie życia duchowego studentów, rekolekcji, adoracji, dni skupienia. Angażował się jako organizator tych spotkań. Obok tego włączał się w życie naukowe, coraz więcej czytał, uczył się i był zażartym dyskutantem, co cenił jego opiekun prof. Janusz Nagórny.

Z czasów rzeszowskich zachowało się zdjęcie zrobione na wernisażu prac plastycznych mamy. Można powiedzieć, że z domu rodzinnego Jacek wyniósł nie tylko głęboką wiarę, ale też wrażliwość na sztukę.

Jacek był bardzo wrażliwy, uzdolniony i muzycznie i tanecznie, intelektualnie i te talenty także rozwijał. Bardzo lubił tańczyć. Na studiach poznał dziewczynę, Ewę, w której się zakochał. Są zachowane romantyczne listy, no i później, ta niezwykła historia, o której pisze do swojego profesora, że nie dojechał na swój ślub zaplanowany na 18 sierpnia w Katowicach w katedrze. Jacek, jadąc z Rzeszowa, utknął po drodze w szpitalu w Nowej Hucie, tam go zatrzymano trochę przez przypadek, ale to były też wymogi kuracji, której był poddany. Wtedy Ewa przyjechała do szpitala i w kaplicy szpitalnej zawarli sakramentalny związek małżeński 1 września 1990 r. Byli małżeństwem 9 miesięcy. Pamięć o Jacku żyje na różne sposoby. Po pierwsze są ludzie, którzy go wspominają, udało się zebrać kilka świadectw osób, które go znały, to jest też wspólnota roku, na którym studiował i ta, do której trafił po urlopie. Na 100 leciu KUL-u bardzo żywo go wspominano. Drugą formą jego obecności w Lublinie jest istniejąca fundacja jego imienia. Między innymi opublikowała książkę ks. prof. Janusza Nagórnego W pół drogi, której trzy wydania rozeszły się w nakładzie 11 tys. egzemplarzy. Rodzice otrzymali ponad 400 listów, w których korespondenci wyrażali swe opinie o świętości Jacka. Te listy długo nie były publikowane, dopiero ostatnio niektóre przekazałem mediom. Poza tym z wpłat na konto fundacji ufundowano stypendia dla biednych studentów teologii KUL, angażujących się, tak jak Jacek, w działania społeczne. Fundacja przez 25 lat była prowadzona przez rodziców Jacka z pomocą krewnych. W sumie zebrali ponad 220 tys. zł. Każdego roku było dwoje albo troje studentów, otrzymujących skromne stypendium przez 9 miesięcy. Teraz fundację przejął Wydział Teologii KUL. Fundacja nadal działa, wydaje tak jak wcześniej książki, zorganizowała sympozjum. Jako organizacja pożytku publicznego otrzymuje pieniądze z 1 proc. Trzecią formą pamięci o Jacku są książki, publikacje, listy do Apostolstwa Chorych. Rektor KUL ks. prof. Antoni Dębiński pisząc na stulecie uczelni gawędy o ludziach zasłużonych i wyróżniających się na tle społeczności akademickiej, jedną z gawęd poświęcił Jackowi Krawczykowi.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podziel się:

Oceń:

+1 0
2021-07-20 10:24

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Puchar po raz trzydziesty

Najlepsze drużyny w kategorii Lektor Młodszy

Archiwum LSO Diecezji Rzeszowskiej

Najlepsze drużyny w kategorii Lektor Młodszy

XXX Jubileuszowe Mistrzostwa Liturgicznej Służby Ołtarza Diecezji Rzeszowskiej w Piłce Nożnej o Puchar Biskupa Jana Wątroby przeszły do historii.

Więcej ...

Dożynki Województwa Łódzkiego w Brzezinach

2026-09-14 09:10
Dożynki Województwa Łódzkiego w Brzezinach

ks. Paweł Kłys

Dożynki Województwa Łódzkiego w Brzezinach

Za tegoroczne plony, trud rolników i dar chleba dziękowali uczestnicy Dożynek Województwa Łódzkiego, które odbyły się dziś w parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Brzezinach. Mszy świętej dziękczynnej przewodniczył bp Piotr Kleszcz, biskup pomocniczy Archidiecezji Łódzkiej. W homilii przypomniał, że wdzięczność i wzajemna życzliwość powinny prowadzić do budowania jedności, a nie do podziałów.

Więcej ...

Modlitwa przeniknięta nadzieją

2026-09-14 23:30
Modlitwa w intencji zmarłych pielgrzymów

ks. Jakub Oczkowicz

Modlitwa w intencji zmarłych pielgrzymów

We czwartek 3 września 2026 r. w kościele pw. Św. Józefa w Siedliskach sprawowano Mszę św. żałobną w intencji ofiar tragicznego wypadku polskich pielgrzymów na Węgrzech.

Więcej ...

Reklama

Najpopularniejsze

Nowenna do św. Ojca Pio

Wiara

Nowenna do św. Ojca Pio

Święto Podwyższenia Krzyża Świętego

Wiara

Święto Podwyższenia Krzyża Świętego

Nowenna do Matki Bożej Bolesnej

Wiara

Nowenna do Matki Bożej Bolesnej

Krzyż, kara niewolników, stał się tronem Pana, i to...

Wiara

Krzyż, kara niewolników, stał się tronem Pana, i to...

Nowe zgromadzenie zakonne rozpoczęło posługę w Polsce

Kościół

Nowe zgromadzenie zakonne rozpoczęło posługę w Polsce

Bp Waldemar Musioł o koncercie Padre Guilherme w Opolu: to...

Kościół

Bp Waldemar Musioł o koncercie Padre Guilherme w Opolu: to...

Nowenna przed Świętem Podwyższenia Krzyża Świętego

Wiara

Nowenna przed Świętem Podwyższenia Krzyża Świętego

Zamknięcie kanału Archidiecezji Łódzkiej na YouTube....

Kościół

Zamknięcie kanału Archidiecezji Łódzkiej na YouTube....

YouTube usunął kanał Archidiecezji Łódzkiej

Kościół

YouTube usunął kanał Archidiecezji Łódzkiej