Reklama

Krzyż Jubileuszowy na Staroniwie

2018-09-21 12:07

Izabela Fac

Izabela Fac

Na niewielkim wzniesieniu, tuż przy drodze stanął krzyż. I na pewno niewiele minie czasu, jak stanie się takim samym rozpoznawalnym charakterystycznym znakiem jak krzyż na Giewoncie. Krzyż Jubileuszowy „Bogu na Chwałę” poświęcony został 13 września 2018 r. w parafii Staroniwa w Rzeszowie. Parafianie z parafii Narodzenia NMP w Rzeszowie w ten sposób uczcili 100 rocznicę odzyskania przez Polskę Niepodległości.

Poświęcenie krzyża poprzedziła Msza św. koncelebrowana przez biskupa rzeszowskiego Jana Wątrobę oraz m. in. proboszcza miejsce ks. Stanisława Jamińskiego. Krzyż mówi o wierności od samego zarania historii Zbawienia […] Krzyż mówi o wierności Boga wobec człowieka, a także wierności ludzkiej, wielkiej jak krzyż. Ten krzyż stał się także symbolem walki o niepodległość, krzyż był znakiem drogi do odzyskania państwa – mówił. Jedną z dróg do niepodległości była droga krzyża i cierpienia, była usłana krzyżami, męczeństwem najwspanialszych synów i córek Polski, zsyłkami, więzieniami, torturami – podkreślał - Krzyże są na polskiej ziemi i są zapisem, pamiątką na tej męczeńskiej drodze, pełnej męczenników.

Po Eucharystii zebrani przeszli pod Krzyż Jubileuszowy i tam nastąpiło jego poświęcenie. Miejsce pod krzyż ofiarowała parafianka – Maria Szydełko, projekt wykonała Iwona Matlingiewicz, a sam krzyż wykonał Edward Stachowicz – właściciel firmy „Proto”. Uroczystość rozpoczął hymn polski. W akcie erekcyjnym napisano m. in. że na to „wszystko na większą chwałę Bożą” i w 100 rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. Samorząd województwa – wspomniany w dokumencie erekcyjnym krzyża – reprezentował przewodniczący sejmiku Jerzy Cypryś, wojewodę podkarpackiego – Rafał Czupryk – pełnomocnik wojewody ds. rodzin, obecni byli przedstawiciele miasta, rady osiedla, mieszkańcy. Na zakończenie pod krzyżem orlęta ze szkoły podstawowej nr 14 im. Orląt Lwowskich w Rzeszowie złożyły biało-czerwony wieniec.

Tagi:
Rzeszów

Reklama

Rzeszów: konferencja prasowa o pedofilii

2019-03-07 19:35

tn / Rzeszów (KAI)

„Chcę podkreślić, że w diecezji rzeszowskiej nie było, nie ma i nie będzie żadnego ukrywania czy też ochraniania duchownych dopuszczających się przestępstw seksualnych” – mówił ks. Piotr Steczkowski, kanclerz kurii diecezjalnej w Rzeszowie, na konferencji prasowej na temat ochrony małoletnich przed nadużyciami seksualnymi osób duchownych oraz postępowania wobec grzechu i przestępstwa pedofilii w praktyce diecezji rzeszowskiej.

Diecezja Rzeszowska
Ks. Piotr Steczkowski

Konferencję z udziałem mediów lokalnych i ogólnopolskich otworzył ks. Tomasz Nowak, rzecznik prasowy Kurii Diecezjalnej w Rzeszowie. „Choć Kościół od dłuższego czasu prowadzi coraz bardziej intensywną walkę z pedofilią w myśl zasady zero tolerancji dla pedofilii w Kościele, można odnieść wrażenie, że ten głos jest traktowany z przymrużeniem oka, jakby intencje tych działań były nieszczere. Przybliżając działania diecezji rzeszowskiej, chcemy pokazać autentyczne zaangażowanie w rozwiązanie problemu pedofilii” – powiedział rzecznik.

Wystąpienie ks. Piotra Steczkowskiego było skoncentrowane na działaniach diecezji rzeszowskiej zapobiegających pedofilii i chroniących dobro dzieci i młodzieży. „Po pierwsze, należało zorganizować formy instytucjonalnej reakcji na konkretne przypadki przestępstw seksualnych popełnionych przez duchownych oraz pomocy ofiarom” – tłumaczył kanclerz informując, że bp Jan Wątroba w maju 2015 r. powołał delegata do spraw wykorzystania seksualnego osób małoletnich przez duchownych, którym jest ks. Janusz Sądel (wszelkie dane kontaktowe do niego znajdują się na internetowej stronie diecezji). Pytany czy do delegata zgłosiły się osoby poszkodowane przez duchownych powiedział, że do tej pory zgłosiły się trzy osoby, a każda sprawa została przekazana państwowym organom ścigania.

Zainteresowanie dziennikarzy wzbudził zespół do spraw pomocy ofiarom nadużyć seksualnych złożony z świeckich specjalistów. „Są to psychologowie, psychiatra, seksuolog oraz adwokaci. Każdy pokrzywdzony może skorzystać z ich pomocy. (…) To jest także realizacja wskazań papieskich, aby szerzej angażować wiernych świeckich, zwłaszcza posiadających wiedzę specjalistyczną i dlatego mogących służyć fachową pomocą. Służy to także transparentności działań Kościoła” – tłumaczył ks. Steczkowski.

Ważnym wymiarem zapobiegania pedofilii w Kościele jest formacja przyszłych kapłanów w seminarium duchownym. Program Wyższego Seminarium Duchownego w Rzeszowie zawiera szereg elementów pomagających odpowiednio przygotować kandydatów do święceń kapłańskich. „Chcę zwrócić uwagę na badania psychologiczne prowadzone przez specjalistów i dające obraz osobowości kandydata oraz na dodatkowe sesje poświęcone tematyce nadużyć seksualnych prowadzone we współpracy z Centrum Ochrony Dziecka przy Akademii „Ignatianum” w Krakowie oraz z Wydziałem Prewencji Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie” – mówił duchowny.

Nawiązując do raportu Fundacji „Nie lękajcie się” dziennikarze pytali, czy bp Wątroba zamierza podjąć kroki prawne wobec zarzucenia mu łamania prawa państwowego i kościelnego. Kanclerz powiedział, że zawarte w raporcie opinie, które sugerują, że biskup chronił pedofilów oraz insynuacje, że narusza prawo państwowe i kościelne, a także że nie stosuje w diecezji zaleceń papieża Franciszka są niesprawiedliwe, nieprawdziwe i krzywdzące, jednak do tej pory biskup nie zdecydował się na pozew cywilny. Dziennikarze pytali również o zawarty w raporcie przypadek ks. Romana Jurczaka i dekret pozasądowy podpisany przez bp. Jana Wątrobę. W dekrecie znajdują się słowa o wątpliwej winie i odstąpieniu od dodatkowej kary kanonicznej (na ten temat szeroko pisały media w październiku 2018 r., oskarżając bp. Wątrobę o lekceważenie wyroku sądu państwowego). „Chcę podkreślić, że stwierdzenie o winie dotyczy procesu kanonicznego. Ten proces był bardzo trudny, ponieważ nie zgłosił się żaden świadek oskarżenia, nie zgłosiła się żadna osoba pokrzywdzona z tych osób, które występowały w procesie karnym. W związku z tym to wyrażenie odnosi się tylko i wyłącznie do ustaleń procesu kanonicznego. A ten proces nie mógł ustalić w sposób jednoznaczny winy księdza Jurczaka dlatego, że on zaprzeczał wszystkiemu, a nie było żadnych świadków oskarżenia, nie było dostępu do akt sądowych, bo cały proces był utajniony, łącznie z uzasadnieniem wyroku. Biskup odstąpił od wymierzenia dodatkowej kary uznając, że pozbawienie go urzędu proboszcza, zakaz pracy duszpasterskiej z zezwoleniem jedynie na odprawianie Mszy św. jest wystraszającą karą” – wyjaśnił ks. Steczkowski.

Na pytanie o odszkodowanie dla ofiar kanclerz odpowiedział, że do tej pory żadna z ofiar nie zwróciła się z takim oczekiwaniem ,ale też kuria nie wychodziła wobec nich z taką inicjatywą.

Kanclerz przypomniał na konferencji, że decyzją polskich biskupów każdy pierwszy piątek Wielkiego Postu jest Dniem Modlitwy i Pokuty za grzechy wykorzystywania seksualnego osób małoletnich. Dla mieszkańców Rzeszowa taką okazją będzie nabożeństwo Drogi Krzyżowej ulicami Rzeszowa. „Biskup rzeszowski prosi, apeluje do wszystkich wiernych diecezjan o duchowe włączenie w tę powszechną modlitwę mającą na celu wynagrodzić Bogu za wszelkie grzechy nieczyste, a zwłaszcza za grzech ciężki pedofilii” – mówił ks. Steczkowski.

„Na zakończenie chcę podkreślić, że w diecezji rzeszowskiej nie było, nie ma i nie będzie żadnego ukrywania czy też ochraniania duchownych dopuszczających się przestępstw seksualnych. Każdy przypadek jest i będzie traktowany ściśle według przepisów państwowego prawa karnego i według prawa kanonicznego, zawsze z poszanowaniem prawdy, dyskrecji i godności człowieka” – powiedział kanclerz.

Dziennikarze obecni na konferencji otrzymali „Wytyczne w sprawie ochrony małoletnich w praktyce wychowawczej diecezji rzeszowskiej”. Blisko osiemdziesięciu stronicowy dokument, który powstał w 2017 r. zawiera kompendium wiedzy w odniesieniu do wszelkich aspektów ochrony małoletnich w Kościele. Został wydany w formie książkowej i przekazany każdemu kapłanowi oraz wszystkim instytucjom diecezjalnym.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Światowy Dzień Zespołu Downa

2019-03-20 12:53

lk / Warszawa (KAI)

21 marca obchodzony jest Światowym Dniem Zespołu Downa. KAI przypomina ostatnie oficjalne dane Ministerstwa Zdrowia na temat liczby dozwolonych prawem aborcji - ze względu na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu lub zagrożenie jego życia dokonano ich w 2017 r. aż 1035.

eleonora_os/fotolia.com

Według danych Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia, w 2017 r. przeprowadzono w Polsce łącznie 1061 dozwolonych prawem aborcji. W 22 przypadkach ciąża stanowiła zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety, zaś aż w 1035 przypadkach badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazały na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu. Ponadto z tego samego powodu dokonano czterech aborcji w szpitalach publicznych nadzorowanych przez MSWiA.

Ustawa z 1993 r. pozwala na dokonanie aborcji, gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety, jest duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu lub gdy ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego (jak gwałt czy kazirodztwo). W dwóch pierwszych przypadkach przerwanie ciąży jest dopuszczalne do osiągnięcia przez dziecko zdolności do samodzielnego życia poza organizmem matki; w przypadku czynu zabronionego - jeśli od początku ciąży nie upłynęło więcej niż 12 tygodni.

Nowelizacji ustawy poprzez usunięcie z niej zapisów o tzw. przesłance eugenicznej domaga się Komitet Inicjatywy Ustawodawczej "Zatrzymaj aborcję", który złożył w tej sprawie w Sejmie obywatelski projekt ustawy wraz z ponad 830 tys. podpisów osób popierających ten postulat. Pierwsze czytanie projektu odbyło się 10 stycznia 2018 r., ale od tego czasu nie był on procedowany. Specjalnie powołana w tym celu podkomisja zwleka jednak choćby ze zorganizowaniem swoich spotkań.

Działacze pro-life domagają się zatem złożenia mandatu poselskiego przez przewodniczącego podkomisji Grzegorza Matusiaka (PiS), który ich zdaniem wykazuje się biernością i "od miesięcy nie potrafi stanąć na wysokości zadania i powstrzymać zabijania w szpitalach bezbronnych dzieci".

Ponadto w Trybunale Konstytucyjnym czeka na rozpatrzenie złożony przez posłów prawie półtora roku temu wniosek w sprawie niekonstytucyjności tzw. przesłanki eugenicznej. Fundacja Życie i Rodzina, której członkowie tworzą także Komitet Inicjatywy Ustawodawczej "Zatrzymaj aborcję", apelują o jak najszybsze orzeczenie TK w tej sprawie. Ich petycję poparło ponad 20 tys. osób.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Jędraszewski: potrzebna jest kontrrewolucja katolicka

2019-03-21 11:36

Joanna Folfasińska/ Archidiecezja Krakowska / Kraków (KAI)

Jest potrzebna kontrrewolucja katolicka. Jedynie Kościół potrafi powiedzieć, że trzeba się opamiętać, jeśli chcemy przekazać dalej najlepsze wartości kultury europejskiej. Nie możemy powiedzieć, że nas to nie obchodzi. Konieczna jest mobilizacja mężczyzn, którzy czują się odpowiedzialni za swoje rodziny i dzieci, które mogą stać się ofiarami wielkiej krzywdy - powiedział abp Marek Jędraszewski w Krakowie podczas konferencji „Bitwa o odpowiedzialność”, zorganizowanej przez wspólnotę Mężczyźni św. Józefa.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

Na początku metropolita krakowski postawił tezę, że walka o odpowiedzialność jest równocześnie batalią o człowieczeństwo. Wyjaśnił, że swój wykład oparł o przemyślenia współczesnego francuskiego myśliciela żydowskiego pochodzenia Emmanuela Levinasa.

Hierarcha krótko przedstawił jego biografię i podkreślił, że jego filozofia wyrosła z pytania: czy my, Żydzi, możemy jeszcze po doświadczeniach Auschwitz, filozofować? – Odpowiedź dla wielu była prosta – „nie!” (…) Holokaust był obrazą ludzkiego rozumu i kompromitacją. Uważano, że po Auschwitz nie ma miejsca dla filozofii. Część, a wśród nich Levinas, twierdziła jednak, że tym bardziej trzeba - argumentował abp Jędraszewski.

Levinas próbował zrozumieć, dlaczego doszło do Holokaustu i dlaczego odpowiedzialni są za niego Niemcy – naród wybitnych poetów i filozofów? W swoich rozważaniach zwrócił uwagę na obojętność Kaina, który po zabójstwie Abla bezczelnie odpowiedział Stwórcy, że nie jest stróżem swojego brata. Odpowiedzialność za drugiego człowieka stała się centralnym punktem dwóch dzieł Levinasa: „Całość i nieskończoność” i „Inaczej niż być lub ponad istotą”. W pierwszym z nich, filozof skupił się na doświadczeniu „twarzy” innej osoby.

– Jest jakaś potęga w ludzkim spojrzeniu, która wskazuje na siłę zakazu moralnego: nie możesz mnie zabić, okazać wobec mnie przemocy. Relacja między „mną” a drugim człowiekiem nie jest symetryczna. Jeżeli ten drugi, z którym się spotykam i którego twarz widzę, mówi mi: „tobie nie wolno”, to po pierwsze on mnie uczy mojej wolności. Nie jest ona dowolnością, kaprysem, ale ma reguły (…) Ten drugi jawi się jako mistrz i nauczyciel, ktoś, kto mnie uczy mojego człowieczeństwa - powiedział hierarcha.

Człowiek ma własne sumienie i już w nim jest rozliczany ze swoich uczynków. Odpowiedzialność to odpowiedź na słowa drugiego człowieka. Jednakże, we wzroku drugiego człowieka można odszukać również prośbę o pomoc, na którą bezwzględnie należy odpowiedzieć. – Odpowiadam na wołanie. Jestem odpowiedzialny, to znaczy czuję, że jestem wezwany do dobra, nie uchylam się przed nim, niekiedy nawet za cenę własnego poświęcenia - mówił arcybiskup.

Drugie dzieło – „Inaczej niż być lub ponad istotą” pogłębia koncepcję odpowiedzialności. Levinas wyjaśnił w nim, że odpowiedzialność człowieka jest wrodzona. Centralną figurą dzieła jest postać cierpiącego Sługi Jahwe, który wziął na siebie odpowiedzialność za grzechy ludzkości. – Odpowiedzialność to inne imię człowieczeństwa. Obojętność to postawa Kaina, rezygnacja z ludzkiego powołania - przypomniał hierarcha.

Arcybiskup wspomniał potem o rewolucji 1968 roku, która zburzyła europejski porządek moralny i zakwestionowała zasadność Dekalogu. – Całkowita wolność. Wszystko skoncentrowane na własnym „ja”. Inny się nie liczy. To było przesłanie rewolucji ’68 - mówił.

Jak dodał, rok ’68 był czasem szczególnej dyskusji o człowieku i odpowiedzialności. - Rewolucja ’68 mówi: ja mam siebie realizować! Levinas mówi, że człowiek realizuje się, będąc odpowiedzialny za drugiego człowieka, przede wszystkim za jego życie. Wojtyła mówi: ja jestem odpowiedzialny wobec własnego sumienia, które mi mówi o dobru i złu - tłumaczył hierarcha.

Metropolita zauważył, że współczesny świat przedstawia aborcję jako prawo kobiety. Polska jednoznacznie mówi, że jest to zło, a walka o rzekome prawo wyboru dla innych to przyjęcie postawy obojętności. Rewolucja ’68 roku sprawiła, że najistotniejszą wartością jest szukanie przyjemności. Współżycie między kobietą i mężczyzną zostało pozbawione elementu prokreacji, otwierając tym samym drogę homoseksualnemu lobbingowi.

Arcybiskup zwrócił uwagę, że kolejną konsekwencją tej rewolucji jest wczesna i deprawująca edukacja seksualna najmłodszych. Jasno podkreślił, że pedofilia jest przerażająca. Pytał, jak to możliwe, że Kościół jawi się jako przestępcza instytucja, podczas gdy wokół kwitnie seksturystyka, wykorzystywanie dzieci i nowe deprawujące przepisy dotyczące edukacji seksualnej.

– Jest potrzebna kontrrewolucja katolicka. Jedynie Kościół potrafi powiedzieć, że trzeba się opamiętać, jeżeli chcemy przekazać dalej najlepsze wartości kultury europejskiej. (…) Nie możemy powiedzieć, że nas to nie obchodzi! Konieczna jest mobilizacja mężczyzn, którzy czują się odpowiedzialni za swoje rodziny i dzieci, które mogą stać się ofiarami wielkiej krzywdy - powiedział.

Zgromadzeni na konferencji mężczyźni pytali arcybiskupa o kwestię stawiania granic. Metropolita zaznaczył, że jest nią miłość. – Gest miłości i przygarnięcia do siebie sprawia, że lęk w oczach drugiego przestaje być widoczny i zamienia się w błysk radości - wyjaśnił.

Padło też pytanie o jeden z absurdów współczesności, gdy zwykłe, codzienne i czułe gesty mogą być w dzisiejszym świecie zrozumiane opacznie. Arcybiskup zaznaczył, że szczęście dzieci polega na tym, że są chronione przez swoich najbliższych. Odwołał się do słów papieża Franciszka, który mówił o działaniu złego ducha, chcącego unieszczęśliwić człowieka. Zaczerpnięte z totalitaryzmu sformułowanie „zero tolerancji” stoi w opozycji do języka Kościoła, który głosi miłosierdzie - powiedział abp Jędraszewski.

– Wielką siłą jest to, czego uczy nas św. Józef – wierność Bogu, przyjęcie odpowiedzialności za drugiego człowieka, czystość, cześć oddawana Bogu, przepełnione miłością życie. To jest siła chrześcijaństwa. To jest to, czym możemy odpowiedzieć na przemoc wobec Kościoła katolickiego - powiedział.

Dodał, że chrześcijanie byli oskarżani o to, że są wrogami ludzkości. Z drugiej strony, byli podziwiani przez pogański świat za to, że się kochali i dbali o siebie.

Ostatnie pytania dotyczyły sposobu przemiany świata. Metropolita zauważył, że chrześcijanie spotykali się w małych grupach. Kluczem jest odwaga, do której wzywał wiernych Jan Paweł II.

– Wasza odpowiedzialność powinna przejawiać się tam, gdzie jesteście, żyjecie, macie swoje domy i rodziny! (…) Rodzice mają prawo protestować przed wszelkimi formami deprawacji w szkołach. Dzieci mają prawo pozostać dziećmi - zakończył metropolita krakowski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem