Reklama

Przestrzeń sztuki i sacrum

2018-06-28 10:24

Ks. Rafał Przędzik
Edycja rzeszowska 26/2018, str. VI

Archiwum prywatne Marka Stefańskiego

Z dr. hab. Markiem Stefańskim, dyrektorem festiwalu „Wieczory Muzyki Organowej i Kameralnej w Katedrze i Kościołach Rzeszowa”, organizowanym w tym roku po raz 27., rozmawia ks. Rafał Przędzik

Ks. Rafał Przędzik: – Zbliża się lipiec, wielu melomanów na Podkarpaciu czeka na ten czas…

Dr hab. Marek Stefański: – Od 27 lat w rzeszowskich świątyniach rozbrzmiewa latem muzyka organowa i kameralna z udziałem organów. Tegoroczny festiwal „Wieczory Muzyki Organowej i Kameralnej w Katedrze i Kościołach Rzeszowa” rozpocznie się 1 lipca i potrwa do 19 sierpnia. 8 festiwalowych koncertów odbędzie się w Rzeszowie: w katedrze, w kościele Świętego Krzyża oraz Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Zalesiu. W tym roku kalendarz koncertów nie uwzględnia, niestety, przepięknej rzeszowskiej bazyliki Ojców Bernardynów, co spowodowane jest remontem wnętrza świątyni. Podczas tegorocznego festiwalu wystąpią renomowani wirtuozi organów oraz inni instrumentaliści i śpiewacy z Niemiec, Włoch, Rosji, USA i oczywiście z Polski. Rzeszowskiemu programowi będą towarzyszyć dwa cykle: „Muzyka organowa w Jarosławskim Opactwie” oraz „Koncerty organowe w bazylice Jezuitów w Starej Wsi”.

– Jaki repertuar czeka nas w tym roku?

– Podobnie jak w latach ubiegłych, melomani będą mogli wysłuchać sporej porcji muzyki organowej i kameralnej, pochodzącej z różnych obszarów kulturowych Europy. Panorama historyczna i geograficzna muzyki widniejącej w programie każdego z koncertów jest obszerna: od dzieł polskiego renesansu, dawnej muzyki hiszpańskiej, włoskiej, poprzez dojrzałą polifonię z Johannem Sebastianem Bachem, dzieła romantyków niemieckich i francuskich symfoników, aż po kompozycje napisane współcześnie, a nawet improwizacje organowe.

– Czy pojawi się w tym roku muzyka polskich kompozytorów?

– Każdy z koncertów będzie ciekawy i odmienny pod względem proponowanego repertuaru, a także różnorodnej obsady wykonawczej. Będzie sporo muzyki polskiej, chociażby chóralnej podczas koncertu inauguracyjnego w rzeszowskiej katedrze w niedzielę 8 lipca. Nie zapominamy bowiem o przypadającej na ten rok 100. rocznicy odzyskania przez nasz kraj niepodległości.

– Festiwal jest wielkim przedsięwzięciem. Czy łatwo pozyskać współorganizatorów?

– Głównym organizatorem tegorocznej edycji festiwalu jest po raz pierwszy Fundacja Promocji Kultury i Sztuki ARS PRO ARTE, powołana w celu organizacji festiwali muzyki organowej na Podkarpaciu i w Małopolsce, w tym naszego festiwalu. Coraz szerszy z roku na rok zasięg terytorialny i programowy festiwalu oraz zmieniające się dynamicznie wymogi administracyjne i formalne dla tego typu wydarzeń, zwłaszcza pozyskiwanie i rozliczanie funduszy umożliwiających ich realizację, zmusiły do wypracowania nowej formuły organizacyjnej tego wydarzenia, wpisanego już na trwałe na mapę kulturalną Rzeszowa i całego Podkarpacia. Partnerem Fundacji pozostaje w realizacji tego dzieła Parafia Katedralna w Rzeszowie oraz pozostałe ośrodki, w których odbywają się koncerty. Festiwal zostanie zrealizowany dzięki finansowaniu przez Gminę Miasto Rzeszów oraz Województwo Podkarpackie. Sponsorem naszego festiwalu pozostaje niezmiennie od kilku lat rzeszowska firma Watkem. Strategicznym Mecenasem Fundacji ARS PRO ARTE, organizującej festiwal, jest natomiast firma Olimp-Labs. Zachodzi więc konstruktywna dla kultury symbioza mecenatu samorządu terytorialnego z podmiotami prywatnymi. Kultura zwana wyższą, do tego dostępna dla wszystkich zainteresowanych w postaci bezpłatnego jej odbioru, wymaga pomocy ze strony budżetu państwa. Szczęśliwie także pozostają do tego jeszcze nieliczni prywatni mecenasi, wrażliwi na potrzeby duchowego i kulturowego rozwoju społeczności, w której prowadzą swoją gospodarczą działalność.

– W takim razie proszę zaprosić czytelników „Niedzieli” na koncerty...

– Serdecznie zapraszamy wszystkich sympatyków muzyki najwyższej próby twórczej i wykonawczej do udziału w koncertach. Piękne dźwięki organów, innych instrumentów: skrzypiec, marimby, wibrafonu, waltorni, fletu, puzonów i ludzkiego głosu – zarówno w brzmieniu solowym, jak też chóralnym – w połączeniu ze wspaniałą architekturą i wystrojem świątyń, tworzą niepowtarzalną przestrzeń sztuki i sacrum. Percepcja i kontemplowanie owych wartości przysparza nam wszystkim dobra, radości, harmonii i piękna, wartości tak potrzebnych współczesnemu światu. Wstęp na festiwalowe wydarzenia pozostaje wolny.

Program koncertów
8 lipca, 20.00, Katedra
Józef Serafin – organy
Krakowski Akademicki Chór Organum
Bogusław Grzybek – dyrygent
15 lipca, 19.30, Kościół Świętego Krzyża
Marek Stefański – organy
Piotr Kusiewicz – tenor
22 lipca, 19.30, Kościół Świętego Krzyża
Łukasz Mateja – organy
Katarzyna Mateja – skrzypce
29 lipca, 20.00, Katedra
Dariusz Bąkowski-Kois – organy
Tomasz Sobaniec – instrumenty perkusyjne
5 sierpnia, 20.00, Katedra
Bernhard Leonardy (Niemcy) – organy
Jacek Muzyk (USA) – waltornia
12 sierpnia, 20.00, Katedra
Ekaterina Daniłowa (Rosja) – organy
15 sierpnia, 18.00,
Kościół Wniebowzięcia NMP w Zalesiu
Mariusz Ryś – organy
Jacek Ścibor – tenor
19 sierpnia, 20.00, Katedra
Maurizio Corazza (Włochy) – organy
Bielski Kwartet Puzonowy
Tomasz Stolarczyk – puzon tenorowy
Karol Gajda – puzon tenorowy
Bartłomiej Witek – puzon tenorowy
Jan Szymański – puzon basowy
Cykl Towarzyszący:
Muzyka organowa w Jarosławskim Opactwie
14 lipca, 18.00
Marek Stefański – organy
Piotr Kusiewicz – tenor
21 lipca, 18.00
Gabriela Klauza – organy
Wiesław Siewierski – baryton
4 sierpnia, 18.00
Marcin Armański – organy
Edyta Fil – flet
11 sierpnia, 18.00
Ekaterina Daniłowa (Rosja) – organy

Tagi:
wywiad sztuka sacrum

Zwołano zespół antyterrorytyczny

2016-07-15 13:15

wpolityce.pl

W piątek odbędzie się posiedzenie zespołu antyterrorystycznego - poinformował minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak, komentując zamach, do którego doszło w Nicei na południu Francji.

wpolityce.pl

„Nie mamy informacji, aby wśród ofiar byli Polacy . Zdecydowałem o zwołaniu zespołu HYPERLINK "http://incontext.pl/st.js?t=c&c=3548&w=antyterrorystycznego&s=5281" \t "_blank" antyterrorystycznego. Dziś odbędzie się posiedzenie, na którym służby złożą raporty” — powiedział Błaszczak, pytany w Polsat News o reakcję polskiego rządu na zamach w Nicei.

Szef MSWiA zapewnił, że służby „nie raportują o zagrożeniu w Polsce”.

W skład Międzyresortowego Zespołu ds. Zagrożeń Terrorystycznych wchodzą przedstawiciele ponad 20 najważniejszych instytucji oraz organów państwa. Niejawnymi pracami zespołu kieruje szef MSWiA. Do zadań tego gremium należy m.in.: HYPERLINK "http://incontext.pl/st.js?t=c&c=3692&w=monitorowanie&s=5281" \t "_blank" monitorowanie zagrożeń o charakterze terrorystycznym, przedstawianie opinii dla rządu, opracowywanie procedur w zakresie zwalczania terroryzmu, organizowanie współpracy z innymi państwami w zakresie zwalczania terroryzmu.

Przypomniał, że w związku ze szczytem NATO oraz Światowymi Dniami Młodzieży 4 lipca przywrócono tymczasowe kontrole na polskich granicach, które są wewnętrznymi granicami UE.

„HYPERLINK "http://incontext.pl/st.js?t=c&c=3697&w=%C5%9Awiatowe&s=5281" \t "_blank" Światowe Dni Młodzieży nie są zagrożone” — powiedział minister.

Jego zdaniem uchwalona w ostatnim czasie tzw. ustawa antyterrorystyczna daje służbom narzędzia do skutecznego zadbania o bezpieczeństwo Polaków.

Ustawa zakłada, że w przypadku wystąpienia zdarzenia o charakterze terrorystycznym lub zagrożenia takim zdarzeniem można wprowadzić jeden z czterech stopni alarmowych: ALFA, BRAVO, CHARLIE i DELTA. Najwyższy czwarty HYPERLINK "http://incontext.pl/st.js?t=c&c=3548&w=stopie%C5%84&s=5281" \t "_blank" stopień, DELTA, może być wprowadzany, gdy dojdzie do zdarzenia terrorystycznego lub informacje będą wskazywać na zaawansowaną fazę przygotowań do takiego zdarzenia w Polsce albo wobec Polaków lub naszych instytucji za granicą.

Stopień alarmowy wprowadza premier lub - w przypadkach niecierpiących zwłoki - minister spraw wewnętrznych, HYPERLINK "http://incontext.pl/st.js?t=c&c=3696&w=informuj%C4%85c&s=5281" \t "_blank" informując premiera. Przy trzecim lub czwartym stopniu zagrożenia (CHARLIE lub DELTA) szef MSWiA może sam albo na wniosek szefa ABW lub szefa policji „zarządzić zakaz odbywania zgromadzeń publicznych lub imprez masowych na obszarze lub w obiekcie objętym stopniem alarmowym, jeżeli jest to konieczne dla ochrony życia i zdrowia ludzi lub bezpieczeństwa publicznego”.

Trzeci i czwarty stopień można wprowadzić w przypadku zdarzeń terrorystycznych godzących w bezpieczeństwo Polski lub innego państwa, ale stwarzającego zagrożenie dla nas oraz w przypadku zdarzenia terrorystycznego godzącego w bezpieczeństwo i porządek publiczny. Przy trzecim i czwartym stopniu można skorzystać też z pomocy HYPERLINK "http://incontext.pl/st.js?t=c&c=3548&w=wojska&s=5281" \t "_blank" wojska do przeciwdziałania zagrożeniom terrorystycznym. Decyzję o użyciu sił zbrojnych ma podejmować szef MON na wniosek szefa MSWiA, a prezydent może je uchylić lub zmienić.

Do ataku w Nicei doszło podczas obchodów Dnia Bastylii; ciężarówka wjechała w tłum ludzi, zginęły 84 HYPERLINK "http://incontext.pl/st.js?t=c&c=3694&w=osoby&s=5281" \t "_blank" osoby, a 18 jest w stanie krytycznym. Wśród ofiar śmiertelnych są dzieci. Prezydent Francois Hollande oświadczył, że był to atak o charakterze terrorystycznym.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Oświadcznie kard. Dziwisza ws. opinii o opieszałości Jana Pawła II w reakcji na przestępstwa seksualne

2019-03-20 14:29

md / Kraków (KAI)

Pojawiające się opinie, że Jan Paweł II był opieszały w kierowaniu odpowiedzią Kościoła na wykorzystywanie seksualne małoletnich przez niektórych duchownych, są krzywdzące i przeczą im historyczne fakty – podkreśla kard. Stanisław Dziwisz w przekazanym KAI oświadczeniu.

Archidiecezja Krakowska

Publikujemy treść oświadczenia:

Jan Paweł II jako papież nie zastępował biskupów w poszczególnych krajach w ich odpowiedzialności. Obserwując życie lokalnych Kościołów widział, jak sobie radzą z pojawiającymi się problemami. Gdy to było konieczne, przychodził im z pomocą, często z własnej inicjatywy. Robił to również na prośbę lokalnych episkopatów.

Właśnie w taki sposób reagował na kryzys dotyczący wykorzystywania seksualnego małoletnich. Gdy w latach 80-tych ubiegłego wieku kryzys ten zaczął fermentować w Kościele w Stanach Zjednoczonych, Papież najpierw obserwował poczynania episkopatu USA, a gdy doszedł do wniosku, że potrzebne mu są nowe narzędzia do walki z tymi przestępstwami, wyposażył przełożonych kościelnych w nowe uprawnienia. Były one dla biskupów jednoznacznym wskazaniem kierunku, w jakim powinna zmierzać ich walka. Wystarczy przypomnieć, że w 1994 r. Jan Paweł II wydał indult dla Stanów Zjednoczonych, a dwa lata później – dla Kościoła w Irlandii, zatwierdzając politykę znaną pod nazwą „zero tolerancji”. Papież był wstrząśnięty. Nie zamierzał tolerować przestępstw pedofilii w Kościele i wydał im walkę.

Gdy okazało się, że lokalne episkopaty i przełożeni zakonni wciąż nie radzą sobie z problemem, a kryzys się rozlewa na inne kraje, uznał, że nie dotyczy on tylko świata anglosaskiego, ale ma charakter globalny.

Wiemy, że w 2002 r. doszło w Stanach Zjednoczonych do fali ujawnień, jaką wywołały publikacje znane wszystkim pod nazwą „Spotlight”. Nie wszyscy jednak pamiętają, że na rok przed tymi wydarzeniami, w maju 2001 r., z inicjatywy Ojca Świętego został ogłoszony dokument „Sacramentorum sanctitatis tutela” (O ochronie świętości sakramentów). Wtedy również Papież promulgował normy „O najcięższych przestępstwach”. Znamy przełomowe znaczenie tego aktu prawnego. Jan Paweł II zarezerwował wszystkie przestępstwa seksualne na małoletnich przed 18. rokiem życia, popełnione przez duchownych, jurysdykcji trybunału apostolskiego Kongregacji Nauki Wiary. Zobowiązał też każdego biskupa i wyższego przełożonego zakonnego do zgłaszania do tej Kongregacji wszystkich takich przestępstw, których prawdopodobieństwo zostało potwierdzone w dochodzeniu wstępnym, przewidzianym przez Kodeks Prawa Kanonicznego. Dalsze postępowanie toczyło się odtąd pod kontrolą trybunału apostolskiego.

Analizę kryzysu Jan Paweł II przedstawił w kwietniu 2002 r. kardynałom amerykańskim, którzy zostali wezwani do Watykanu po publikacji „Spotlight”. Dzięki jasnym zasadom, które wskazał Papież, skala nadużyć w Stanach zmniejszyła się. Do dziś ta analiza jest punktem odniesienia dla wszystkich, którzy wydali walkę przestępstwom wykorzystywania seksualnego małoletnich, popełnianym przez duchownych. Pomaga zdiagnozować kryzys i wskazać kierunek wyjścia z niego. Świadczy o tym watykański szczyt, zwołany przez papieża Franciszka, który w walce z tym problemem zdecydowanie kontynuuje drogę swoich poprzedników.

Na koniec muszę się odnieść do sprawy Maciela Delgollado. Janowi Pawłowi II przypisywane jest krycie jego przestępczej działalności. Fakty przemawiają zdecydowanie inaczej. Przypomnę tylko, że Kongregacja Nauki Wiary rozpoczęła dochodzenie w sprawie oskarżeń jeszcze za pontyfikatu Jana Pawła II, a konkretnie w grudniu 2004 r. Wówczas to wysłano ówczesnego promotora sprawiedliwości, a dziś arcybiskupa, Charlesa Sciclunę z drugim prawnikiem do Meksyku i Stanów Zjednoczonych, by przeprowadzili konieczne w tej sprawie czynności. Tylko za wiedzą i aprobatą Jana Pawła II mogła zostać podjęta decyzja o wszczęciu tego dochodzenia. Nie zostało one przerwane nawet na czas sede vacante po śmierci Jana Pawła II i dlatego mogło zostać zakończone wyrokiem na początku pontyfikatu Benedykta XVI.

kard. Stanisław Dziwisz arcybiskup senior archidiecezji krakowskiej

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Jędraszewski: potrzebna jest kontrrewolucja katolicka

2019-03-21 11:36

Joanna Folfasińska/ Archidiecezja Krakowska / Kraków (KAI)

Jest potrzebna kontrrewolucja katolicka. Jedynie Kościół potrafi powiedzieć, że trzeba się opamiętać, jeśli chcemy przekazać dalej najlepsze wartości kultury europejskiej. Nie możemy powiedzieć, że nas to nie obchodzi. Konieczna jest mobilizacja mężczyzn, którzy czują się odpowiedzialni za swoje rodziny i dzieci, które mogą stać się ofiarami wielkiej krzywdy - powiedział abp Marek Jędraszewski w Krakowie podczas konferencji „Bitwa o odpowiedzialność”, zorganizowanej przez wspólnotę Mężczyźni św. Józefa.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

Na początku metropolita krakowski postawił tezę, że walka o odpowiedzialność jest równocześnie batalią o człowieczeństwo. Wyjaśnił, że swój wykład oparł o przemyślenia współczesnego francuskiego myśliciela żydowskiego pochodzenia Emmanuela Levinasa.

Hierarcha krótko przedstawił jego biografię i podkreślił, że jego filozofia wyrosła z pytania: czy my, Żydzi, możemy jeszcze po doświadczeniach Auschwitz, filozofować? – Odpowiedź dla wielu była prosta – „nie!” (…) Holokaust był obrazą ludzkiego rozumu i kompromitacją. Uważano, że po Auschwitz nie ma miejsca dla filozofii. Część, a wśród nich Levinas, twierdziła jednak, że tym bardziej trzeba - argumentował abp Jędraszewski.

Levinas próbował zrozumieć, dlaczego doszło do Holokaustu i dlaczego odpowiedzialni są za niego Niemcy – naród wybitnych poetów i filozofów? W swoich rozważaniach zwrócił uwagę na obojętność Kaina, który po zabójstwie Abla bezczelnie odpowiedział Stwórcy, że nie jest stróżem swojego brata. Odpowiedzialność za drugiego człowieka stała się centralnym punktem dwóch dzieł Levinasa: „Całość i nieskończoność” i „Inaczej niż być lub ponad istotą”. W pierwszym z nich, filozof skupił się na doświadczeniu „twarzy” innej osoby.

– Jest jakaś potęga w ludzkim spojrzeniu, która wskazuje na siłę zakazu moralnego: nie możesz mnie zabić, okazać wobec mnie przemocy. Relacja między „mną” a drugim człowiekiem nie jest symetryczna. Jeżeli ten drugi, z którym się spotykam i którego twarz widzę, mówi mi: „tobie nie wolno”, to po pierwsze on mnie uczy mojej wolności. Nie jest ona dowolnością, kaprysem, ale ma reguły (…) Ten drugi jawi się jako mistrz i nauczyciel, ktoś, kto mnie uczy mojego człowieczeństwa - powiedział hierarcha.

Człowiek ma własne sumienie i już w nim jest rozliczany ze swoich uczynków. Odpowiedzialność to odpowiedź na słowa drugiego człowieka. Jednakże, we wzroku drugiego człowieka można odszukać również prośbę o pomoc, na którą bezwzględnie należy odpowiedzieć. – Odpowiadam na wołanie. Jestem odpowiedzialny, to znaczy czuję, że jestem wezwany do dobra, nie uchylam się przed nim, niekiedy nawet za cenę własnego poświęcenia - mówił arcybiskup.

Drugie dzieło – „Inaczej niż być lub ponad istotą” pogłębia koncepcję odpowiedzialności. Levinas wyjaśnił w nim, że odpowiedzialność człowieka jest wrodzona. Centralną figurą dzieła jest postać cierpiącego Sługi Jahwe, który wziął na siebie odpowiedzialność za grzechy ludzkości. – Odpowiedzialność to inne imię człowieczeństwa. Obojętność to postawa Kaina, rezygnacja z ludzkiego powołania - przypomniał hierarcha.

Arcybiskup wspomniał potem o rewolucji 1968 roku, która zburzyła europejski porządek moralny i zakwestionowała zasadność Dekalogu. – Całkowita wolność. Wszystko skoncentrowane na własnym „ja”. Inny się nie liczy. To było przesłanie rewolucji ’68 - mówił.

Jak dodał, rok ’68 był czasem szczególnej dyskusji o człowieku i odpowiedzialności. - Rewolucja ’68 mówi: ja mam siebie realizować! Levinas mówi, że człowiek realizuje się, będąc odpowiedzialny za drugiego człowieka, przede wszystkim za jego życie. Wojtyła mówi: ja jestem odpowiedzialny wobec własnego sumienia, które mi mówi o dobru i złu - tłumaczył hierarcha.

Metropolita zauważył, że współczesny świat przedstawia aborcję jako prawo kobiety. Polska jednoznacznie mówi, że jest to zło, a walka o rzekome prawo wyboru dla innych to przyjęcie postawy obojętności. Rewolucja ’68 roku sprawiła, że najistotniejszą wartością jest szukanie przyjemności. Współżycie między kobietą i mężczyzną zostało pozbawione elementu prokreacji, otwierając tym samym drogę homoseksualnemu lobbingowi.

Arcybiskup zwrócił uwagę, że kolejną konsekwencją tej rewolucji jest wczesna i deprawująca edukacja seksualna najmłodszych. Jasno podkreślił, że pedofilia jest przerażająca. Pytał, jak to możliwe, że Kościół jawi się jako przestępcza instytucja, podczas gdy wokół kwitnie seksturystyka, wykorzystywanie dzieci i nowe deprawujące przepisy dotyczące edukacji seksualnej.

– Jest potrzebna kontrrewolucja katolicka. Jedynie Kościół potrafi powiedzieć, że trzeba się opamiętać, jeżeli chcemy przekazać dalej najlepsze wartości kultury europejskiej. (…) Nie możemy powiedzieć, że nas to nie obchodzi! Konieczna jest mobilizacja mężczyzn, którzy czują się odpowiedzialni za swoje rodziny i dzieci, które mogą stać się ofiarami wielkiej krzywdy - powiedział.

Zgromadzeni na konferencji mężczyźni pytali arcybiskupa o kwestię stawiania granic. Metropolita zaznaczył, że jest nią miłość. – Gest miłości i przygarnięcia do siebie sprawia, że lęk w oczach drugiego przestaje być widoczny i zamienia się w błysk radości - wyjaśnił.

Padło też pytanie o jeden z absurdów współczesności, gdy zwykłe, codzienne i czułe gesty mogą być w dzisiejszym świecie zrozumiane opacznie. Arcybiskup zaznaczył, że szczęście dzieci polega na tym, że są chronione przez swoich najbliższych. Odwołał się do słów papieża Franciszka, który mówił o działaniu złego ducha, chcącego unieszczęśliwić człowieka. Zaczerpnięte z totalitaryzmu sformułowanie „zero tolerancji” stoi w opozycji do języka Kościoła, który głosi miłosierdzie - powiedział abp Jędraszewski.

– Wielką siłą jest to, czego uczy nas św. Józef – wierność Bogu, przyjęcie odpowiedzialności za drugiego człowieka, czystość, cześć oddawana Bogu, przepełnione miłością życie. To jest siła chrześcijaństwa. To jest to, czym możemy odpowiedzieć na przemoc wobec Kościoła katolickiego - powiedział.

Dodał, że chrześcijanie byli oskarżani o to, że są wrogami ludzkości. Z drugiej strony, byli podziwiani przez pogański świat za to, że się kochali i dbali o siebie.

Ostatnie pytania dotyczyły sposobu przemiany świata. Metropolita zauważył, że chrześcijanie spotykali się w małych grupach. Kluczem jest odwaga, do której wzywał wiernych Jan Paweł II.

– Wasza odpowiedzialność powinna przejawiać się tam, gdzie jesteście, żyjecie, macie swoje domy i rodziny! (…) Rodzice mają prawo protestować przed wszelkimi formami deprawacji w szkołach. Dzieci mają prawo pozostać dziećmi - zakończył metropolita krakowski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem