Reklama

Siostry pijarki wiedzą, jak dobrze kształcić i wychowywać

2018-03-21 09:42

Alicja Kaczyńska
Edycja rzeszowska 12/2018, str. VII

Archiwum szkoły
Szkoła Sióstr Pijarek w Rzeszowie

Kiedy słyszysz z ust ucznia klasy siódmej słowa: „To były najlepsze rekolekcje w moim życiu”, jako nauczyciel, rodzic i wychowawca czujesz znacznie więcej niż satysfakcję. Masz poczucie, że szkoła, której się poświęcasz, przynosi oczekiwane efekty, a działania wychowawcze mają prawdziwy sens

Kto był „sprawcą” tych niesamowitych rekolekcji? Franciszkanin, o. Łukasz Buksa, duszpasterz młodzieży, muzyk, wokalista, a przede wszystkim człowiek, który chwycił młodzież za serca i przez dwa dni trzymał je w garści, ubogacając dobrym słowem, wskazując istotne problemy i wyjaśniając, jak można żyć mądrze, pięknie i w zgodzie z Jezusem. Rekolekcje w Szkole Podstawowej Sióstr Pijarek w Rzeszowie odbywały się w dniach 1-2 marca i były podzielone na dwa bloki: dla dzieci z młodszych klas szkoły podstawowej, oraz dla dzieci z klas 7 i gimnazjum. Dwa dni niezwykłych konferencji, przeplatanych soulową muzyką o. Łukasza, dopełniła wspólna pierwszopiątkowa Msza św. w kościele pw. bł. Karoliny Kózkówny w Rzeszowie. Dla wszystkich uczniów był to czas, który zapadnie w pamięci na bardzo długo.

Ponadto młodzież gimnazjalna z klas drugich i trzecich, jak co roku, weźmie udział w 3-dniowych rekolekcjach wyjazdowych: w tym roku odbędą się one w Ciężkowicach i Czchowie. Tradycją stało się także, że ten okres przygotowań do Wielkanocy realizowany jest przy współpracy z Ojcami Pijarami, którzy prowadzą te rekolekcje. Dla młodzieży jest to doskonały czas na wyciszenie się, poukładanie w głowie wielu spraw, oderwania od codzienności, jest to również możliwość porozmawiania z wychowawcami, siostrami zakonnymi, duszpasterzami, co odgrywa niezwykle ważną rolę w kształtowaniu młodego człowieka.

Tagi:
szkoła rekolekcje wielkopostne

Na spotkanie ze Zmartwychwstałym

2018-03-28 10:57

Ewa Oset
Edycja częstochowska 13/2018, str. III

Za nami czas Wielkiego Postu i rekolekcji. Dzięki duchownym mieliśmy okazję po raz kolejny przemienić nasze serca, aby zrozumieć miłość Boga do człowieka. Zajrzyjmy do dwóch miejsc, gdzie w ćwiczeniach duchowych pomagali nam nasi biskupi i paulin o. Tomasz Tlałka

Magdalena Pijewska/Niedziela
Pracownicy redakcji „Niedzieli” podczas rekolekcji

Co znaczy być szczęśliwym?

Sens życia. Poszukuje go wielu młodych. Bp Andrzej Przybylski, który prowadził rekolekcje dla 480 uczniów LO C. K. Norwida w Częstochowie w kościele św. Jadwigi, mówił m.in. o doświadczeniu wiary w swoim życiu. – Byłem studentem, mieszkałem w akademiku, miałem przyjaciół, chciałem zdobywać świat, ale ciągle byłem niezadowolony z życia. Kiedy zaangażowałem się w pomoc niepełnosprawnym, poznałem sparaliżowanego od urodzenia młodego chłopaka. Zastanawiałem się, dlaczego on jest szczęśliwszy ode mnie. Kiedyś go o to zapytałem. – Wierzę w Boga, a to mi daje siłę i nadzieję. Te słowa mną wstrząsnęły, bo moja wiara była na poziomie dziecka pierwszokomunijnego – mówił bp Przybylski. – Zacząłem więc Go szukać – czytałem żywoty świętych, później Pismo Święte, ale czytałam jak detektyw, który chce „przyłapać na czymś Pana Boga”. Zacząłem się modlić. Początkowo nic mi nie wychodziło, ale z czasem odkryłem, że wiara daje wewnętrzną siłę i moc do przeżywania ekstremalnych doświadczeń – dzielił się Ksiądz Biskup swoim świadectwem. Zachęcił też młodzież, aby szukała Pana Boga, który w przeciwieństwie do diabła jest dżentelmenem i nie narzuca się człowiekowi.

Uczniowie, tuż po skończonych rekolekcjach, chętnie dzielili się swoimi przeżyciami. – Wspomnienia Księdza Biskupa skłoniły mnie do przemyśleń na temat wiary – powiedział Jakub Cieślik. – Chciałbym po tych rekolekcjach poprawić swoje życie, stać się lepszym człowiekiem – zwierzył się Bartek Kołacz i dodał, że zaskoczyli go koledzy, bo po niektórych nie spodziewał się, że tak będą te rekolekcje przeżywać. Z kolei Mateusz Szecówka podkreśla, że tematy, które poruszył Ksiądz Biskup, dotyczące miłości, cielesności i domu rodzinnego, dały mu dużo do myślenia. – Dla mnie, dla wielu moich koleżanek i kolegów były to najbardziej wartościowe rekolekcje, w jakich kiedykolwiek uczestniczyliśmy – powiedziała Zuzanna Mielczarek.

Młodzieży w ćwiczeniach duchowych towarzyszyli nauczyciele. Anna Męcik, anglistka, która przygotowała z młodzieżą oprawę muzyczną rekolekcji, podkreśliła, że jest zbudowana postawą uczniów, którzy w skupieniu przeżywali dwa pierwsze dni rekolekcji, by trzeciego, po spowiedzi, w pełni uczestniczyć we Mszy św. Z kolei germanistka Aneta Flis-Wielgosz dodała: – Serce moje rośnie po tym wszystkim, czego tu doświadczyłam, i życzę wszystkim, aby te refleksje umieli odnieść do dnia codziennego. – Te rekolekcje poruszyły w mojej duszy najbardziej czułe struny, czego nie spodziewałam się przychodząc tutaj. Poczułam znowu, że Bóg jest ze mną, że mnie chce taką, jaka jestem – zwykłą, szarą, czasem słabą, trudną, która się przewraca i podnosi – powiedziała polonistka Małgorzata Świerczyńska. Słowa uczniów i nauczycieli podsumował ks. Wojciech Radoliński, jeden z organizatorów tych spotkań: – Rekolekcje to taka Góra Przemienienia. I dobrze, że nastąpiło to przemienienie. Pozostaje prosić Boga, aby owoce rekolekcji rozwijały się w naszym życiu.

Jak nieść nowinę o zmartwychwstaniu?

Ewangelizacja przez media. Pracownicy „Niedzieli” ciągle zastanawiają się, jak dotrzeć z dobrą nowiną, z dobrymi wiadomościami do swoich czytelników. Abp Wacław Depo, który otwierał rekolekcyjny czas w redakcji, podkreślał, że wiara w Chrystusa jest walką o życie i na rzecz życia, i to życia wiecznego. To ona spotyka się ze śmiercią w najbardziej podstępnej formie, określanej mianem bezsensowności istnienia. Naszym zadaniem jako pracowników mediów jest służyć Prawdzie, bo, jak powiedział Ksiądz Arcybiskup, Jezus jest prawdziwym Synem Bożym ofiarującym siebie za życie świata. Ukazywał też, jak umacniać w sobie człowieka wewnętrznego – na osobistym zawierzeniu i zaufaniu. – Ufaj Panu, On sam będzie działał – podpowiadał abp Depo.

O. Tomasz Tlałka, paulin z Jasnej Góry, w naukach rekolekcyjnych dla pracowników „Niedzieli”zaznaczał z kolei, że w ewangelizacji nie są najważniejsze piękne słowa kierowane do czytelników, piękna okładka, ale to wszystko, co jest po drodze – złożona wcześniej ofiara, może porażka. Opowiedział też o swoim doświadczeniu wiary: – Kiedyś robiłem wszystko, aby podobać się Panu Bogu. Jednego dnia zapytałem Go, co mogę jeszcze uczynić? Usłyszałem wyraźny, wewnętrzny głos: Nic. Zrozumiałem wtedy, że On mnie kocha bezgranicznie, za nic. Kiedy wziąłem do ręki „Ćwiczenia duchowe” Ignacego Loyoli, dotarło do mnie, że Pan Bóg za nieposłuszeństwo strącił anioły do piekła, pierwszych ludzi – na ziemię, a ja tyle razy grzeszę i Bóg mi przebacza. Przebacza, bo Jego Syn odkupił grzech człowieka na krzyżu. I za każdym razem w sakramencie pokuty mi przebacza. Mocą Chrystusowego krzyża. Nasze dobre uczynki mogą więc być tylko odpowiedzią na tę darmową miłość.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Katowice: nabożeństwo ekumeniczne w ramach Szczytu Klimatycznego COP24

2018-12-09 21:09

ks. sk / Katowice (KAI)

Abp Wiktor Skworc przewodniczył w katowickiej archikatedrze Chrystusa Króla centralnemu nabożeństwu ekumenicznemu. W modlitwie towarzyszącej Szczytowi Klimatycznemu COP24 uczestniczyli duchowni i świeccy różnych wyznań. Wśród nich byli przedstawiciele Światowej Rady Kościołów. Homilię oprócz metropolity katowickiego wygłosił także abp Anders Wejryd, emerytowany luterański prymas Szwecji.

Archidiecezja Katowicka

Metropolita katowicki podkreślił, że zadaniem człowieka jest w mocy Ducha Świętego zmieniać oblicze ziemi. - Podejmujmy zatem trud porządkowania własnego podwórka, osobistego i kościelnego, co może być przekonującym przykładem dla innych. Naszym obowiązkiem jest też uderzać w wielki dzwon sumień, jeśli odpowiedzialnie myślimy o losach świata i człowieka; jeśli chcemy wzmacniać chrześcijańska duchowość, wolną od „obsesji konsumpcji”; jeśli chcemy wyzwolenia od niewoli praktycznego materializmu – powiedział.

Abp Skworc przypomniał, że Tym co łączy wyznawców Chrystusa jest Duch Święty. – Jesteśmy Nim napełnieni, otrzymaliśmy Jego dary i charyzmaty – nie dla karmienia własnego egoizmu, przede wszystkim dla rozumnej służby Stwórcy i stworzeniu – wskazał metropolita katowicki.

Do idei ekumenizmu jako więzi między tym, co prywatne a tym co wspólne, ludzkie i ekologiczne, Kościołem i społeczeństwem, historią, wizjami oraz dzisiejszą epoką nawiązał w homilii abp Anders Wejryd, emerytowany luterański prymas Szwecji.

Przypomniał, że „ekumeniczny” pochodzi od greckiego słowa oikos oznaczającego dom. - Oczekuje się od nas, że będziemy zarządcami, gotowymi zarządzać nie tylko w sposób dobry dla nas, krótkoterminowo, ale w sposób dobry dla tego co wspólne, dla commune bonum, całej ekologicznej plecionki, naszego wspólnego domu, dla oikouméne – powiedział.

Słowo pozdrowienia i wprowadzenia w modlitwę skierował do zebranych także bp Marian Niemiec z diecezji katowickiej Kościoła ewangelicko-augsburskiego. W kontekście wspólnej modlitwy za „wspólny dom” zauważył, że „ziemia została nam powierzona”. – To jest dom dla wszystkich ludzi. Dziękujmy za wszelkie bogactwa, jakie nam daje (...). Prośmy też o Ducha mądrości, rozwagi, poczucie odpowiedzialności, solidarności międzyludzkiej, abyśmy zdając sprawozdanie przed Stwórcą nie otrzymali nagany, ale pochwałę – mówił.

Bp Jerzy Samiec, zwierzchnik Kościoła ewangelicko-augsburskiego w RP przypomniał uczestnikom nabożeństwa, że właśnie trwa czas podejmowania decyzji o dalszych działaniach w sprawie ochrony klimatu naszej planety. – Dzisiaj oczy całego świata zwrócone są na Katowice. Tutaj podejmowane są decyzje, których skutki w przyszłości będą doświadczały nasze dzieci. Musimy zatem zwalczać podziały między nami, by skutki podjętych decyzji były jak najlepsze dla całego świata. A to jest możliwe, gdy razem się modlimy – stwierdził.

Centralne nabożeństwo ekumeniczne w ramach COP24 było sprawowane w katowickiej archikatedrze. Przewodniczył mu metropolita katowicki abp Wiktor Skworc. Zostało ono oparte o czytania biblijne dotyczące stworzenia świata, grzechu człowieka oraz przyjścia Mesjasza. Uczestnicy odmówili także wspólnie wyznanie wiary oraz Modlitwę Pańską. Podczas nabożeństwa miała miejsce rozbudowana modlitwa wiernych, a na jego zakończenie odśpiewano Te Deum jako podziękowanie za dzieło stworzenia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Pierwsza beatyfikacja w kraju muzułmańskim

2018-12-10 16:48

pb (KAI/lexpressiondz.com) / Algier

Beatyfikacja 19 zakonnic i zakonników katolickich, zabitych przez Zbrojną Grupę Islamską (GIA) w latach 1994-96, dokonana 8 grudnia w Oranie, była pierwszą tego typu ceremonią, jaka odbyła się w kraju muzułmańskim. Zwraca na to uwagę algierski dziennik „L’Expression”, ukazujący się w języku francuskim.

screen/tvn24
Beatyfikacja 19 katolickich męczenników z czasów wojny domowej

Jej komentator Saïd Boucetta podkreśla, że było to bezprecedensowe wydarzenie, które otwiera nową kartę w relacjach algiersko-watykańskich. Choć bowiem istnieją formalne stosunki dyplomatyczne między obu stronami, to beatyfikacja nadaje im „wymiar cywilizacyjny”. - Choć bowiem po tego typu relacjach nie można spodziewać się korzyści gospodarczych, to mogą one stanowić bardzo piękny przykład międzyreligijnego pojednania i początek czegoś pasjonującego dla muzułmanów i chrześcijan całego świata - pisze Boucetta.

I choć ta „bardzo optymistyczna wizja może wydawać się komuś utopią”, to 9 grudnia otrzymała konkretną aplikację. Była nią audiencja udzielona przez premiera Ahmeda Ouyahię przedstawicielowi papieża Franciszka, kard. Angelo Becciu, prefektowi Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, który dzień wcześniej przewodniczył beatyfikacji. Nie został on przyjęty „w błahych ramach kurtuazyjnej wizyty”, gdyż dopiero co „przewodniczył uroczystości o najwyższym znaczeniu dla Stolicy Apostolskiej w państwie muzułmańskim”. I to nie „pierwszym lepszym”, gdyż Algieria przeszła przez „najgorsze doświadczenia, by w końcu przyjąć za życiową filozofię pojednanie narodowe”.

Zdaniem komentatora obaj rozmówcy zdają sobie sprawę, że ich spotkanie nabiera ważniejszego wymiaru niż dyplomatyczny. Jest „kartą historii, którą Algieria i Watykan piszą razem, stawiając wyzwanie wszelkim ekstremizmom, skądkolwiek pochodzą”.

Boucetta zwraca uwagę, że „spotkanie Ouyahia-Becciu, jak również chrześcijańska uroczystość pod przewodnictwem wysokiego przedstawiciela duchowieństwa nie wzbudziły żadnych negatywnych reakcji w społeczeństwie”. Pokazuje to „determinację Algierczyków w powrocie do swych świeckich punktów odniesienia, naznaczonych tolerancją wobec wszystkich religii”. - Stolica Apostolska bierze tę gościnność Algierczyków za taka, jaką ona jest, czyli szczerą i pozbawioną ukrytych zamiarów. A oprócz Watykanu katolicy całego globu widzą w islamie algierskim dowód na to, że ekstremiści z GIA, ISIS i inni nie mają nic wspólnego z religią Algierczyków - zaznacza komentator.

Według niego beatyfikacja była dla tamtejszych muzułmanów „początkiem żałoby po 19 mężczyznach i kobietach, którzy złożyli swe życie w ofierze, gdyż uważali, że powinni dzielić ból narodu algierskiego, pogrążonego wówczas w ślepym terroryzmie obskurantystów”. To „otwartość ducha” Algierczyków jest wynikiem m.in. wysiłku wydobywania na światło dzienne „autentycznego islamu” przodków. Służy temu „seria tekstów prawnych”, które przeciwdziałają okazywaniu przemocy i wspierają wzajemne współżycie.

Boucetta zapowiada, że ministerstwo spraw religijnych przygotowuje nowelizację ustawy o stowarzyszeniach, której jeden rozdział będzie poświęcony stowarzyszeniom o charakterze religijnym. Przepisy dotyczyć będą zarówno islamu, jak i innych religii. Świadczy to, zdaniem komentatora, o woli władz publicznych, by nie wprowadzać różnić między religiami i wpisać pokojowe współżycie do prawodawstwa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem